Gościmy

Odwiedza nas 6 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 46

 

47 48

 

66

 

Fałszywe zeznania, kłamstwa, oszczerstwa, obmawianie jest grzechem przeciw ósmemu przykazaniu Bożemu.


Dajemy fałszywe świadectwo, gdy jako świadkowie jesteśmy wezwani do sprawiedliwości i gdy nie mówimy prawdy.


Górna część obrazu przedstawia Pana Jezusa Chrystusa, przyprowadzonego przez Żydów przed Piłata, który zasiada na swoim tronie. Jeden z Żydów podniósł rękę i wskazując na Pana Jezusa, powiedział, że słyszał zakazujący hołdu do składania Cezarowi. Było to fałszywe świadectwo, ponieważ Pan Jezus powiedział wręcz przeciwnie, że trzeba było zwrócić Cezarowi to, co należało do Cezara. Inaczej mówiąc, celnik fałszywie oskarżając Pana Jezusa o bluźnierstwo religijne doprowadził do skazującego wyroku.


U dołu obrazu, po lewej stronie, widzimy Izebel, żonę Achaba, króla Izraela, pożartą przez psy. Ta bezbożna kobieta, pragnąc pozbyć się Nabota, który odmówił zrzeczenia się Achabowi spadku po jego ojcach, podała fałszywych świadków, którzy oskarżali go o bluźnienie Panu Bogu i królowi. Nabot został skazany na śmierć i ukamienowany. Ale zbrodnia Jezebel nie pozostała bezkarna. Następca Achaba, Jehu, który jedzie tutaj na koniu, spowodował, że została wyrzucona ze swojego pałacu, a jej ciało zostało pożarte przez psy.


Po prawej stronie widzimy dwunastoletniego Daniela; przed nim jest Suzanne otoczona rodzicami i przyjaciółmi. Dwaj starcy, których widać za Suzanne, złożyli przeciwko niej fałszywe zeznania, oświadczając, że zaskoczyli ją gdy popełniała niesławny czyn. Suzanne została skazana na śmierć i miała zostać ukamienowana, gdy młody Daniel krzyknął, że jest niewinna. Udowodnił dwóm starcom o fałszywych ich zeznaniach i to właśnie oskarżyciele zostali skazani na śmierć.


Jak mówi historia, Susanna została fałszywie oskarżona przez lubieżnych podglądaczy . Kiedy ona kąpała się w swoim ogrodzie. To ci dwaj starsi potajemnie obserwowali piękność Susanny. Gdy wracała do domu, oni zaczepili ją, grożąc, że stwierdzą, iż było spotkanie z młodym człowiekiem w ogrodzie i dopuściła się zdrady, chyba że zgodzi się na seks z nimi.
Zostaje aresztowana i ma być skazana na śmierć za rozwiązłość, gdy młody Daniel przerywa postępowanie, krzycząc, że oskarżenia starszych powinno się kwestionować, aby zapobiec śmierci niewinnej. Po oddzieleniu jej od mężczyzn, zostali oni wypytani o szczegóły tego, co widzieli, ale nie zgadzają się co do drzewa pod którym Susanna rzekomo spotkała się z  kochankiem. Wielka różnica w wielkości między drzewami sprawia, że kłamstwo wyszło na jaw. Fałszywi oskarżyciele dostali wyrok śmierci a zatriumfowała cnota.

 

190

 

Niezmordowany pogromca pogaństwa Biskup Ryski Albert wpadł na pomysł powołania zakonu rycerskiego. Zainspirowały go sukcesy rycerskich bractw w Ziemi Świętej. Krzyżacy, templariusze i joannici rośli tam w siłę i byli najsprawniejszymi żołnierzami chrześcijan. Wkrótce potem na podobny pomysł wpadł piastowski książę Konrad Mazowiecki, sprowadzając Krzyżaków do walki z Prusami. I od tego się wszystko zaczęło. Fanatyczni krzyżowcy z czasem podporządkowali Kościołowi wszystkie nadbałtyckie ludy. Założyli na zdobytych terenach państwa zakonne (krzyżackie i kawalerów mieczowych).

 
Sąd Nad Krzyżakami to nie tylko proces polsko-krzyżacki w Inowrocławiu i Brześciu Kujawskim o Pomorze Gdańskie, to cały system kłamstw, obietnic, fałszywych oskarżeń i świadectw. To na przykład fałszywe oskarżenia krzyżaków o to, iż Polacy bronią pogan i sprzymierzają się z nimi przeciw chrześcijanom, czy poniżony przez Juranda Hugo von Danveld – starosta krzyżacki w Szczytnie, który stanął przed sądem rycerskim i został uniewinniony dzięki złożonemu krzywoprzysięstwu. Krzyżacy wykazali niezwykły spryt i umiejętności w przywłaszczaniu sobie zajętych terytoriów oraz w odpowiednim manipulowaniu dowodami i dokumentami, by poszerzyć swoje włości. I tak, tuż po likwidacji zakonu braci dobrzyńskich, chrześcijańscy rycerze zagarnęli zajmowaną przez nich, a należącą do księcia Konrada, ziemię dobrzyńską.

 

Gdy rozzłoszczony książę odebrał im wszystkie przyznane terytoria, wielki mistrz uzyskał u cesarza Fryderyka II antydatowany dokument potwierdzający nadanie zakonowi ziem chełmińskiej i michałowskiej. Tyle, że nie jako dzierżawy, a wieczystej własności. Nadawał im też na własność wszystkie tereny, jakie zdobędą w Prusach. Zapewne nie o taką aktywność Krzyżaków chodziło Konradowi, gdy osiedlał ich w swoich dobrach.

 

Wiele było przelanej krwi przez Krzyżaków. Poproszeni w 1308 r. przez króla Władysława Łokietka o pomoc w obronie Gdańska przed Brandenburczykami, Krzyżacy chętnie jej udzielili, aby – po rzezi tamtejszych mieszczan – bezprawnie zagarnąć Pomorze Gdańskie. W 1309 r. w zbudowanej tam warowni Malbork utworzyli siedzibę wielkiego mistrza. W 1327 r. złupili Kujawy i Wielkopolskę, mordując kobiety i dzieci, w 1342 r. dotarli nawet do Poznania. Żadne traktaty pokojowe nie były w stanie zmusić ich do zwrotu zagarniętych ziem, co w końcu doprowadziło w 1409 r. do wybuchu wojny, która doprowadziła do złamania politycznej i gospodarczej potęgi zakonu. Kulminacyjnym momentem tej wojny była Bitwa pod Grunwaldem, która odbyła się 14 lipca 1410 r.

 

Noszenie krzyża i przed nim modlitwa musi do czegoś zobowiązywać.

 

Medal Sąd nad Krzyżakami - 800-lecie Inowrocławia 1985.

Średnica: 70 mm
Grubość: 4 mm
Materiał: tombak brązowiony

 

153

 

154

 

Od mojego sympatycznego Kolegi Macieja otrzymałem, jeden z ciekawszych medali do mojej kolekcji, a zarazem z trudniejszych do jego analizy. Niewątpliwie sam przekaz na medalu „PAZ NA TERRA AOS HOMENS DE BOA VONTADE” jest bardzo istotny. ROK POKOJU został zatwierdzony przez biskupów obecnych na 52. Zgromadzeniu Ogólnym Biskupów w Aparecida. Ten rok rozpoczął się od uroczystości Chrystusa Króla w 2014 roku.


Pokój jest darem Bożym. Pokój to postawa tego, który pochodzi od Boga, który jest prowadzony przez Ducha Świętego Boga. Tak bardzo, że Jezus Chrystus po swoim zmartwychwstaniu powitał wszystkich w pokoju: „Pokój niech będzie z wami”.


Święty Paweł w liście do Rzymian, kiedy opisuje tych, którzy są z Boga i tych, którzy wykonują wolę Bożą, przypomina nam, że jedną z podstawowych postaw tej przynależności i panowania Boga w życiu jest ŻYCIE WYMIARU POKOJU. I jest tak wiele stron Pisma Świętego, które mówią nam o prorokach Pokoju i Nadziei.


Narody bardzo potrzebują pokoju i sprawiedliwości.


Musimy pozwolić, by śpiew naszych aniołów dla pasterzy w Betlejem zabrzmiał w naszych uszach: „Chwała Bogu na wysokościach i pokój na ziemi ludziom dobrej woli” (Łk 2, 14) ). W czasie narodzin Pana Jezusa, w południe, serafini będący na ziemi, zebrani pod kierunkiem swych przełożonych, śpiewali hymny chwały nad żłobem betlejemskim, ale ludzkie uszy nie słyszały tych głosów pochwalnych. Łukasz Ewangelista pisał, że anioł Pański się ukazał i zwiastował Dobrą Nowinę, owszem przyłączyło się do anioła zwiastujacego mnóstwo zastępów niebieskich, ale pasterze ich nie widzieli. Przetłumaczmy ewangeliczne przesłania pokoju na dzieła, postawy, działania pokojowe, niech pokój towarzyszy nam każdego dnia. Niech pokój będzie obecny we wszystkich naszych rodzinach, grupach i służbach.


Ale w rezultacie medal nawiązuje do najbardziej chyba łamanego ósmego przykazania. Pokój czyli dobro, dobro, które należy czynić tu i teraz, w każdym momencie swojego życia. Nie jak przejdę na emeryturę, czy jak skończę z polityką, czy jak załatwię swoich wrogów, wtedy zajmę się pomocą charytatywną czy zrobię coś dobrego. Dokonane w przyszłości uczynki dobra, nie tu i nie teraz, będą bardzo fałszywe, a sumienie, nawet jeżeli tu na ziemi nie odpowiemy za złe uczynki, nie da nam zapomnieć. A przyjdzie czas, że po śmierci nasi Aniołowie zaprowadzą nas do Raju i po przemianach w czasie tego wznoszenia będziemy musieli stanąć przed sądem. Nie wiem jaki bedzie efekt końcowy, ale z pewnością ten ból będzie tak wielki, że trzeba będzie zadać sobie pytanie, jak bym wiedział o tym, to bym nie obrażał, poniżał, krytykował, fałszywie oskarżał, hejtował, wyzywał, nie patrzył na tego człowieka z nienawiścią, ale odniósł bym się do tego z miłością bliźniego.


Pan Jezus będąc na ziemi wiele razy nauczał czym jest dobro i zło. Między innymi mówił tak: „Bóg jest tak absolutnie dobry, że zupełnie nie ma w nim miejsca na negatywne zło. Zło jest niedojrzałym wyborem, bezmyślnym,chybionym krokiem tych, którzy są odporni na dobroć, odrzucają piękno i nie są lojalni wobec prawdy. Zło jest tylko nieprzystosowaniem, wynikającym z niedojrzałości albo niszczącym i wypaczającym działaniem ignorancji. Zło jest nieuniknioną ciemnością, która depcze po piętach niemądremu odrzuceniu światła. Zło jest tym, co mroczne i nieprawdziwe i tym, co kiedy jest świadomie wybrane i zaaprobowane pełnią woli, staje się grzechem. Na skutek złego wyboru drogi życia człowiek pragnie istnienia tego, co złe. I później, takie zło wyniesione zostaje do poziomu grzechu, w wyniku rozumnego i rozmyślnego wyboru. Dlatego właśnie nasz Ojciec w niebie pozwala iść dobru i złu obok siebie, aż do końca życia, tak samo jak przyroda pozwala pszenicy i wyce rosnąć obok siebie, aż do czasu żniwa”.


W innej nauce Pan Jezus mówi: „Ludzkie dążenia, pochłonięte w całości tylko przemijającymi, doczesnymi decyzjami, mającymi związek z materialnymi problemami zwierzęcej egzystencji, skazane są na zagładę w czasie”.


Wielu zapyta, jak mam znależć Pana Boga, jak mam czynić dobro, ale i Pan Jezus też ma na to odpowiedź: „Jeśli naprawdę chcesz znaleźć Boga, pragnienie to samo w sobie jest dowodem, że już go znalazłeś. Utrapienie twoje nie polega na tym, że nie możesz znaleźć Boga, ponieważ Ojciec już cię znalazł; twój kłopot polega po prostu na tym, że nie znasz Boga. Czy nie czytałeś w Księdze Jeremiasza, «Będziecie mnie szukać a znajdziecie mnie, albowiem będziecie mnie szukać z całego serca?”.


Dobre uczynki można robić w skrytości; można się także modlił samotnie.


I tu myślę, trzeba uświadomić i wybrać sobie bardzo ważną koncepcję życia - nie będę sądził, bo mógłbym nie być sprawiedliwy dla moich braci. Będę się uczył kochać moich wrogów; a nie opanowałem jeszcze prawdziwie tego, jak być podobnym Panu Bogu a to znacza wysiłek, zmaganie się, konflikt, wiarę, determinację, miłość, lojalność i postęp. Każdy rozwijający się człowiek musi traktować wszystkie niższe i materialne standardy jako przemijające, częściowe i podrzędne.


Duchowo ślepy człowiek, który logicznie podąża za nakazami nauki, zwyczajami społecznymi i dogmatami religijnymi, znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie zagubienia swojej etycznej swobody i utraty swojej duchowej wolności. Taka dusza stanie się intelektualną papugą, społecznym automatem i niewolnikiem religijnych autorytetów. Trudna to jest nauka i nie zawsze jest po myśli człowieka. Wiele trzeba wyrzeczeń, ale analizując życie doczesne i tą nieśmiertelną przygodę w Raju, czy nie warto zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę KRÓLA nad królami. Nie da się tego od razu zrobić, ale stopniowo trzeba próbować stać się żywymi prorokami Najwyższego Ojca i duchowymi bohaterami nadchodzącego królestwa.


Myślę, że zakończę to rozważanie maksymami, które odzwierciedlają łamanie ósmego przykazania:


„Nienawiść jest cieniem strachu; zemsta maskuje tchórzostwo”.
„Nie możecie kupić zbawienia; nie możecie zarobić prawości. Zbawienie jest darem Bożym”.
„Zło rodzi zło, a wszelka walka, wojna i nienawiści je potęgują”.


Medal: Tombak patynowany , fi 80mm, rok wyd 1977, sygnowany autor F Candido Portugalia, nr 324 z 500 szt

 

186

 

187