Menu

Gościmy

Odwiedza nas 16 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

 

 

 

 

 

 

Obecnie okolica ta znajduje się w lepszym stanie niż za czasów Jezusa; pierwotnie jednak była nadzwyczaj piękna i żyzna. Za czasów Abrahama dopiero, wskutek powstania Morza Martwego, zamieniła się prawie w pustynię. Mnóstwo miast i miasteczek leżało nad brzegiem Jordanu, wyłożonym ciosanymi kamieniami, wśród nich zaś wznosiły się góry i pagórki. Ponadto okolica pełna była gajów daktylowych, winnic, sadów i łanów zboża. Wspaniałości jej niepodobna opisać. Przed utworzeniem się Morza Martwego, dzielił się Jordan pomiędzy spalonymi miastami poniżej swego rozszerzonego koryta na dwie odnogi, z których jedna szła na wschód, zabierając prawie wszystką wodę, druga zaś ku pustyni, przez którą Święta Rodzina uciekając przechodziła, dosięgając aż okolicy Mara, gdzie Mojżesz osłodził słone źródła wody, skąd przodkowie Anny pochodzili. Między miastami tej okolicy znajdowały się kopalnie soli, lecz woda pomimo to nie była słona; wiele też było tam zdrojów. Lud, zamieszkujący dalsze części tej późniejszej pustyni, używał ze czcią wody z Jordanu do picia.

Przodkowie Abrahama, przesiedleni przez Melchizedecha do Hazezon, ulegli skażeniu obyczajów i zwyrodnieniu, dlatego Bóg, litując się po raz wtóry, posłał Abrahama do Ziemi Obiecanej. Melchizedech był tu jeszcze przed rozlaniem się w tej okolicy Jordanu, wszystko dokładnie wymierzając i oznaczając. Przychodził on tu często i odchodził, nieraz mając przy boku kilku ludzi, jakoby niewolników.

Stąd odszedł Jezus wraz z uczniami w kierunku Betlejemu, krańcem doliny pasterskiej do Beth-Araba, odległego trzy godziny drogi od miejsca chrztu. Jezus już tu raz był, gdy po chrzcie odwiedzał pasterzy. Mieszkańcy tutejsi utrzymują się z przeciągających tędy karawan; od Betanii leży blisko cztery godziny drogi, na pograniczu pokolenia Judy i Benjamin.

Było tu wielu opętanych, którzy biegali przed miastem, krzycząc gdy Jezus się zbliżał. Rozkazał im, aby się okryli, porobili sobie w kilku minutach przepaski z liści. Jezus uzdrowił ich i wysłał z miasta ludzi, którzy im przynieśli odzienie. Byli także pomiędzy nimi tacy, którzy nagle opuchli.

Andrzej z pięciu innymi uczniami wyprzedził Jezusa z miejscu chrztu, zapowiadając iż tu będzie święcił szabat. Jezus zamieszkał wraz z uczniami w jednej z gospód, jakie podówczas znajdowały się po miastach dla przyjęcia podróżujących nauczycieli i rabinów.

Przybył tu także Łazarz, Józef z Arymatei i wielu innych z Jerozolimy.

Jezus nauczał w synagodze, jako też pod gołym niebem na kamiennym stołku na rogach ulic i na drogach, szkoła bowiem nie mogła pomieścić mnóstwa ludu, jaki się tam znajdował. Uzdrawiał bardzo wielu dotkniętych różnymi chorobami. Przyprowadzali ich zaś uczniowie, wśród natłoku torując im drogę. Łazarz i Józef z Arymatei stali na uboczu.

Po szabacie udał się Jezus z uczniami do Ono. Przechodził zaś przez małą miejscowość Bethagla, dokąd także przyszli synowie Izraela, po przeprawieniu się przez Jordan. Nie przechodzili oni bowiem w jednym miejscem, lecz na rozległej przestrzeni suchym łożyskiem rzeki. Przybywszy tutaj, poprawili swą odzież i podkasali się. Jezus przechodził także koło owego kamienia, na którym spoczywała Arka, a gdzie Jan obchodził uroczystość.